Uśmiechnełam się i parsknełam śmiechem.
- Nie, to nie są kości ! - zawołałam śmiejąc się. - Po prostu sierść ma taki a nie inny wygląd.
- Aha. - uśmiechneła się. - Wpadka.
- No trochę. - uśmiechnełam się.
Przyjrzałam się jej.
- Niezłe kolce. Są tak ostre, jak wyglądają ? - spytałam przypatrując się im z zainteresowaniem.
- Sprawdź. - zaśmiała się.
- Tak, wiem, ciekawość to zgubna cecha. - wymruczałam i dotknełam łapą jeden z kolcy. - Aua, czasami bolesna.
Machałam łapą by przestała krwawić, a Monster przyjrzała się Nightmare'owi. Zmróżyłam oczy i uśmiechnełam się kręcąc głową. Czyżby .. ?
- Emm, Monster..
- Tak ?
- Możemy pogadać ? - spytałam. - Na osobności.
- Jasne.- powiedziała i odeszłyśmy kawałek.
- Powiedz że widzisz w Nightmarze tylko znajomego, ewentualnie przyjaciela.
< Monster ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!