
Od razu pobiegłem w stronę rzeki, kiedy poczułem na swej szyi naszyjnik z kłami moich rodziców. Przejrzałem się.
- Witaj... River. - Powiedziałem sam do siebie. Kły matki i ojca błysnęły w tafli jeziora. - Tak, witajcie... Tak za wami tęskniłem!
- W takim razie dlaczego się przemieniłeś? - Spytał głos za mną. To była Nicol.
- Czemu? Ponieważ.. wiesz, zostałem chwilowo opętany przez złe duchy Rzecznej Wojny. Wydarły mi naszyjnik z kłami rodziców i kazały przybrać barwę rzeki. Dały mi miecz, który miał odstraszać dobro. Ja jednak je w końcu przezwyciężyłem. A ty... ty mi w tym pomogłaś, dzięki tamtej rozmowie. Kiedy wyrzuciłem z siebie cały żal, zastąpiła go siła, która pozwoliła mi przezwyciężyć złe moce.
- A dlaczego kazali ci zmienić imię?
- Czułem się bardzo nieswojo, więc postanowiłem stać się zupełnie kimś innym.
< Nicol, jeśli masz czas i pomysł, możesz dokończyć... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!