Od Jade - Prawdziwa dorosłość dopiero się zaczyna...
Zawsze byłam różową waderą o śmiesznych skrzydłach i wielkich łapach. Nigdy nie podobał mi się mój wygląd i wiedziałam, że innym też nie odpowiada. Uznałam więc, że zatrzymam go dopóki nie znajdę partnera, bo wiedziałam, że jeśli się we mnie zakocha, pokocha mnie za moją osobowość. I tak właśnie stało się z Roshan'em. Ten różowy, te małe skrzydełka... lekka przesada, co nie? Wyglądało to nad wyraz dziecinnie. Teraz, kiedy piastuję stanowisko żony, i pewnie wkrótce będę opiekować się swymi szczeniętami, postanowiłam, że przemienię się w kogoś bardziej... dorosłego? Tak, to jest odpowiednie słowo. Powstrzymywałam tą przemianę, do czasu, kiedy Roshan i ja zostaliśmy parą. Wówczas była to już tylko kwestia czasu. I ten czas właśnie nadszedł. Rano obudziłam się już taka:
- A... Amy? - Usłyszałam głos Roshan'a.
- To ja. - Zapewniłam.
- Przeszłaś przemianę. - Stwierdził.
- Tak. Od dziś nazywaj mnie Jade.
- Czemu?
- Bo pewne wydarzenie skłania mnie do takiej zmiany.
- A mianowicie?
- Będziemy mieli szczenięta.
< Roshan, jak na to zareagowałeś? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!