niedziela, 19 stycznia 2014

Od Ysabeau - C.D. opowiadania Zack'a ''Uziemieni''

Po chwili naszym oczom ukazał się Cheveyo.
- Hej. - przywitałam go. - Co Ty tutaj robisz i jak sprawa Kanionu Zaplątania?
- Przybyłem tutaj, aby pilnować szczeniaków, w końcu mamy się zmieniać, a teraz moja kolej.
- Aha.
- A co do Kanionu Zaplątania to są tam Kazan i Jenn oraz Fiodor, a także Mo. To miejsce już niedługo powinno zostać odbite.
- To dobrze. - odparłam.
- A jak mama? - dociekała z troską Olimpias. 
- No cóż. Latać nie będzie mogła jeszcze kilka tygodni, ale jest już dużo lepiej. Może chodzić i niedługo przyjdzie mnie zmienić. Kazała dla mnie powiedzieć, że bardzo za wami tęskni.
Olimpias popłynęły łzy z oczu i zapytała:
- A czy nie moglibyśmy jej odwiedzić.
- Przykro mi, ale to wykluczone.
- Ale dlaczego? - próbowała się dowiedzieć mała.
-Jest wojna. Wszędzie czają się wilki z watahy wroga, nawet koło tej jaskini. Mogłoby się wam coś stać. - odparł Cheveyo.
- Jasne. - burknęła Alestria.
basior zbliżył się powoli do niej i powiedział:
- Rozumiem, że chcesz walczyć ja też kiedyś taki byłem. Dopiero później zrozumiałem, że wojna to okropna ostateczność.
- To ja już może pójdę. - rzekłam i skierowałam się do wyjścia.
- Dobrze idź. Aha, masz lecieć na Plażę Dnia i Nocy.
- Po co? 
- Fearghal cię wzywa.
Kiwnęłam lekko głową na znak, że rozumiem i szybko wyleciałam z jaskini.

<Zack czy Angeal, który z Was tym razem?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!