Oblizałam usta .
- Czasem na wojnie mam takie przeczucie , że znowu wezmą mnie na zakładnika , bo ... - urwałam i zdjęłam obrożę , rozsunełam sierść i pokazałam małą bliznę .
- Zranili cię ?
- Dawno , już dawno ... Kilka razy już byłam zakładnikiem , przedostatni raz był najgorszy ; alfa w watasze której byłam rzekł , że go nie obchodzi dobro innych wilków . Wtedy wróg postanowił mnie zabić tak , żebym cierpiała- usiadłam i spojrzała się na niebo . - Wziął nóż i mnie kaleczył ... Uratował mnie obrońca alfy , Hubert . Zabił alfę i mnie wyciągnął . Czy to rozumiesz ?! On zabił ALFĘ , sprzeciwił się najwyższemu stanowiskowi w watasze żeby mnie uchronić ! Ja chciałam mu się za to odwdzięczyć mocom (takich jak lewitacja ) , ale on powiedział że odpłacę ten dług później , kiedy indziej ... Wtedy ja po chorobowym dołączyłam do tej watahy i oczekuję na niego do teraz . Nie wiem co on chce , ale ten dług mógł znaczyć coś bardzo ważnego dla mnie . Boję się że gdy się obudzę będę zupełnie w innym miejscu i daleko od przyjaciół ...- wtedy z okaz kapneła i na sierść jedna łza.- Po co ci to wszystko w ogóle mówię ?!
- Valixy uspokój się . - Oliwia zaczęła mnie podnosić na duchu .-Ten wilk już może nie żyć .
- Mało prawdopodobne . Dodam że ten wilk jest nieśmiertelny (wiek).
Oliwia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!