Kiedy zostałam w jaskini sama z Zack'iem basior, zaczął mnie przekonywać, abym wreszcie wyszła.
- Chodź już, przecież nie możesz przesiedzieć całej wojny w tym miejscu.
- Ale...tam wszystko przesiąknięte jest już beze mnie zapachem krwi, strachu i nienawiści. Ta mieszanka pachnie okropnie- jak wielkotygodniowe, rozkładające się mięso. Po co mam jeszcze tego dokładać?
- Pomyśl o tym w inny sposób - im więcej wilków walczy, tym szybciej to wszystko, o czy mówisz się skończy. - odparł.
- Tak, ale...najpierw musi zginąć niepotrzebnie wiele istot.
<Zack, co było dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!