Wstałem i zaczełem poruszać barkiem, żeby sprawdzić czy jest sprawny. Nie był.
- Mond ? - spytałem gdy podeszła.
- Tak ?
- Umiesz nastawiać bark ?
Nie umiała. Byłem skazany tylko na moje moce, czyli nie wątpliwie byłem w pułapce.
- Nie martw się. Możemy się ubezpieczać, wiesz. Ja będę zagryzać i rozrywać, a ty odciągać ode mnie niektórych swoimi mocami.
- Nie jestem pewny czy to dobry pomysł..
< Mond? Brak weny ;\\ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!