Kiedy wadera skończyła, milczałem chwilę, po czym powiedziałem:
- Dzięki, że wytłumaczyłaś mi znaczenie mojej mocy. Do tej pory nie rozumiałem jak jest ważna.
- Nie ma za co. - odparła z lekkim uśmiechem.
- I za to, że dałaś mi nadzieję na odkrycie następnych.
Za nim zdążyła odpowiedzieć w naszą stronę zaczęły zbliżać się cztery wilki z watahy wroga- dwie wadery i dwa basiory. Ja wziąłem na siebie samce, a Jenn - samice.
<Jenn, jak zakończyło się to starcie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!