środa, 22 stycznia 2014

Od Far'a - C.D. opowiadania Merkury ''Koniec?''

   Roześmiałem się, cieszyłem się, że Merkury się śmieje i... i że mnie kocha. Kiedy już opanowałem śmiech, odezwałem się.
 - Teraz... Ech... - Zaśmiałem się, nie umiejąc sobie przypomnieć, co miało być teraz. - Poczekaj... Eee... Pójdę do Ginewry, zapytać ją ile masz wypoczywać. 
 - Oby jak najmniej. - Odpowiedziała. 
Wybiegłem szybko z jaskini, nie chcąc jej zostawiać na zbyt długo. Nawet najmniejsza rozłąka była nie do zniesienia.
 - Ile ma dobrzeć? - Spytałem.
 - Kiedy poczuje się na siłach - odparła Ginewra. - może walczyć.
 - Dziękuję. - Odrzekłem i ruszyłem znów do ukochanej.
 - I co powiedziała? 
 - Czujesz się na siłach? - Spytałem nachylając się i całując Merkury.
 - Hmm... Powiedzmy. - Odpowiedziała uśmiechając się.
 - To wstawaj i idziemy walczyć. - Rzekłem, ale po chwili spojrzałem na jej łapę. - Ale jeśli będziesz umiała chodzić, rzecz jasna. Nie mogę cię w trakcie walki nosić na grzbiecie.
 - No nie, to by było dziwne. - Przyznała śmiejąc się. Pomogłem jej wstać i zrobić pierwsze kroki.

< Merkury? Mocno cię boli? Brak weny, wybacz... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!