Cheettah mi pomogła . Moje oce wróciły na nowo .
- Dziękuję ci , wam - niestety Celesta nie mogła tego usłyszeć bo była za daleko - Pomoc przychodzi szybko gdy wilk tego potrzebuje !
- Niekoniecznie ... Jak już wiesz niektóre wilki odeszły od nas .
- Ja wiem , słyszeć słyszałam , i żal mi się ich robi . - popatrzyłam na łapę .płynęła z niej krew - Mogła byś ?
Wilczyca kiwnęła głową i doknęła mnie łapą ,
- Dzięki .. Wiesz nie chce wyglądać niczym wilk śmierci . Bo jak zapewne wiesz, takie wilki zazwyczaj są białe jak anioł tylko poplamione krwią .
- Wiem - pokiwała głową
- Wybacz , ale muszę już iść ... Jakbyś chciała pomocy licz na mnie i przez telepatję wyślij sygnał .
- Dobrze , do zobaczenia . -wadera uśmiechnęła się i poszła w drugą stronę . Ja pochłonęłam się walką z samcem , nad krórym przeważałam siłą .
< Cheetah ? Jak chcesz to dokończ . >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!