wtorek, 21 stycznia 2014

Od Bolt'a - C.D. opowiadania Carli ''Wojna na powitanie''

Po chwili namysłu odpowiedziałem.
 - Jasne.
Wziąłem w rękę swą nową katanę, w pięknym czerwonym kolorze i wymachiwałem ją, odcinając wilkom łapy i pyski. Drugą rzucałem każdemu z nich w serce, by śmierć była bardzo bolesna lecz krótka. 
   Carla robiła zręczne uniki przed swymi wrogami, zadawała też bardzo silne i często zabójcze ciosy.
 - Nieźle walczysz. - Powiedziałem.
 - Wzajemnie. - Uśmiechnęła się.
Zanurzyłem zęby w tętnicy któregoś z wilków i wreszcie poczułem metaliczny smak ciepłej krwi.

< Carla? Wena poszła w las... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!