Carla pokiwała głową.
- Pamiętam. - Powiedziała. - Bolt.
- *Miło, że ktoś mnie pamięta* - pomyślałem, po czym przytaknąłem mruknięciem.
- Piękne miecze... - Powiedziałem i podszedłem do leżącego nieopodal trupa wilka, wziąłem jeden miecz. - Pozwolisz, że jeden sobie wezmę?
- Nie widzę przeszkód.
- Dzięki.
< Carla? Mam ten sam problem... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!