wtorek, 18 marca 2014

Od Zuko - C.D. opowiadania Hunter ''Jak dotarłam''

   Widok wadery, która szamotała się jak ryba w sieci lekko mnie rozbawił. Chciałem wiedzieć, co tu robi ta dama i czemu poluje na nie swoich terenach.
 - Wiesz gdzie jesteś? - Spytałem.
 - No, gdzie? - Odparła niezbyt zainteresowana. Westchnąłem.
 - Nie ładnie jest polować na nie swoich terenach. - Powiedziałem, uśmiechając się. Odpowiedź niejasna, ale wadera ją zrozumiała i się roześmiała.
 - Nie wyczułam innych wilków!
 - Może byłaś zbyt pochłonięta tym jeleniem, co?
 - Hah, istnieje taka możliwość. 
 - Powiedz, jak masz na imię?
 - Hunter. - Przedstawiła się. Hunter... ładne imię w sumie.
 - Zuko. Miło mi. A co tu robisz?
 - Przechodziłam przypadkiem. - Odpowiedziała wadera. 
 - A dokąd to zmierzasz, Hunter?
 - Dokąd mnie łapy poniosą. - Westchnęła.
 - Nie masz watahy? - Spytałem przejęty tym, że ktoś taki fajny jak ona włóczy się bez celu i bez żadnego towarzystwa...

< Hunter? Weny brak... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!