Wstałam dzisiaj wyjątkowo wcześnie i próbowałam się po cichu wymknąć z jaskini. Niestety, obudziłam tym samym Lee oraz Laylę.
- Gdzie idziesz, mamo? - Pytało zaspane szczenię.
- Nigdzie, idź spać. - Szepnęłam.
- Dobrze, mamusiu.
Ja i Lee poczekaliśmy, a kiedy waderka zasnęła, zaczęliśmy rozmawiać.
- Co się dzieje? - Spytał.
- Nie wiem. Zack i Angeal mają już partnerki, Layla niedługo wkroczy w dorosłość. Czuję się staro. Na pewno wkrótce zostaniemy dziadkami.
- Ale to, że się nimi staniemy, nie musi wcale oznaczać, że mamy się czuć starzy.
- Tak uważasz?
- Oczywiście. - Odpowiedział, a ja się uśmiechnęłam. - Chodź, pójdziemy spać.
Podeszłam i położyłam się obok niego, a Lee objął mnie łapą. Layla swoją małą łapkę położyła na mojej. I tak zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!