- Podobno wezwałyście mnie tutaj, bo chciałaś pogadać o czymś bardzo ważnym. - zwrócił się do mnie już od progu.
- Tak, ale...- zaczęłam i rzuciłam szybkie spojrzenie w stronę Kimary oraz szczeniaków.
Ta pierwsza lekko skinęła głową, więc kontynuowałam:
- Musimy wyjść na zewnątrz.
Basior spojrzał na mnie zdziwiony, ale mimo tego w milczeniu wykonał moją prośbę, po czym zapytał:
- O co chodzi?
Przez dłuższą chwilę milczałam nie wiedząc jak mam mu zakomunikować swą prośbę, ale w końcu odparłam:
- Jak zapewne wiesz kocham szczeniaki.
- I kazałaś mi przyjść tu tylko po to, abym mógł to usłyszeć?
- Oczywiście, iż nie. Chodzi oto, że...bardzo chciałabym zostać niedługo mamą.
<Zack, jak zareagowałeś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!