- Nie wiesz? - Zapytał ze śmiechem. Wyciągnęłam przed niego łapę.
- Czekaj, próbuję sobie przypomnieć. - Położyłam ją na ziemi.
Po kilku chwilach powietrze przeszył mój radosny okrzyk. Poskoczyłam w górę.
- Mam! - Wrzasnęłam. - Tak nazywała się wadera, która utrzymała nasz ród i go zapoczątkowała. Legenda głosi, że to ona stworzyła cenny surowiec zwany złotem i od tej pory jedna wadera z każdego pokolenia dziedziczy złotawożółty kolor. A ponieważ to ja na nowo rozpoczęłam ten zwyczaj w tej watasze, tak mnie właśnie nazwała moja mama, Kim. - Powiedziałam.
- A znasz więcej informacji o Nirze pierwszej? - Spytał.
- Tak. Właśnie ona była szara i reprezentowała srebro. Jej partner był brązowy, więc reprezentował brąz. Tylko tyle o niej wiem.

- A ty znasz jakieś legendy o swoim rodzie i przodkach? A czy Jezebel to pełne imię Jez? Czemu się tak do niej nie zwracają? - Zadałam dużo pytań, a Nightmare zaczął swoją wypowiedź.
< Nightmare? Długo myślałam i wymyśliłam ;) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!