piątek, 14 marca 2014

Od Mortimer'a - C.D. opowiadania Patton'a ''Porwanie''

Byłe szczęśliwy, iż Patton znalazł sposób na rozwiązanie problemu ciemności, a Gustaw wytworzył wokół nas aurę, dzięki której staliśmy się niewidzialni dla wszystkich innych istot. W wyniku tego nie musieliśmy tracić czasu na przeczekanie nocy, co znacznie spowolniłoby naszą wyprawę. Dalej poruszaliśmy się zwartym szykiem w całkowitym milczeniu, rozglądając się uważnie dookoła. Około godziny trzeciej z rana dotarliśmy do wysokiego ogrodzenia zbudowanego z metalowych pali, za którym piętrzył się ogromny, czarny zamek. Wszytko to przypominało niebezpieczną i dobrze strzeżoną twierdzę.
- I co teraz? - zwrócił się Brad do Gustawa.
Ten długo nie odpowiadał, po czym rzekł:
- Dla wilków ze skrzydłami przebycie tej bariery nie stanowi najmniejszego problemu, ale co do reszty to musi zdać się na mnie.
- Co masz na myśli? - zapytał z kolei Breg.
- Korzystając z tego, że jak wiecie posiadam wszystkie moce zamienię was na chwilę w latające wilki. - odrzekł.
Tak też uczynił i już po paru sekundach znaleźliśmy się za ogrodzeniem. 

<Makka, kontynuuj, proszę.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!