Na początku chciałem odmówić, ale później przed oczami stanęła mi moja pusta i cicha jaskinia, więc zmieniłem zdanie i odparłem:
- Zgoda. Mam tylko nadzieję, że nie będę tobie przeszkadzał.
- Nie, skąd, w końcu i tak musiałabym spędzić ten wieczór samotnie.-powiedziała, uśmiechając się lekko.
Odpowiedziałem tym samym i wszedłem powoli do środka. Zacząłem rozglądać się ciekawie dookoła i pochwaliłem:
- Pięknie urządzone i ozdobione, a to - wskazałem na wzory na suficie - Malowałaś sama?
<Kimara, co odpowiedziałaś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!