czwartek, 13 marca 2014

Od Far'a - C.D. opowiadania Merkury ''Wędrówka''

   Faktycznie, cel naszej podróży był ''kawałek stąd''. A ten kawałek, zamienił się w kilkadziesiąt kilometrów od granicy terenów naszej watahy.
 - Far! - Krzyczała Merkury. - Daleko jeszcze?
 - Już nie. - Odpowiadałem stale. 
   Faktycznie, za chwilę zatrzymaliśmy się na ogromnej łące. Było kilka drzew iglastych i liściastych, a za kilkumetrowym pagórkiem, szumiało morze. Łąka była niezwykle rozległa, ponieważ była widoczna nawet linia widnokręgu, rozciągała się aż za zasięg wilczego wzroku.
 - To tutaj? - Zapytała, zatrzymując się i kładąc się na trawę.
 - Tak. Piękne miejsce, nie?
 - Kompletnie oddzielone od reszty świata. - Westchnęła.
 - To tutaj przychodziłem jako młody wilk.
 - I co robiłeś?
 - Zawsze marzyłem, aby odkryć wielki świat, kryjący się poza bezpiecznym domem. Marzyłem, że będę mieszkał na przepięknej plaży i stanę się tym, żyjącym w kompletnym odosobnieniu, że stanę się... jak to nazywają? Wyrzutkiem? Ach, no tak ja wymyśliłem tą nazwę. - Powiedziałem.
 - W takim razie to faktycznie bardzo ciekawe miejsce. - Rzekła.

< Merkury, co było dalej? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!