Uśmiechnąłem się.
- Nigdy nie będę tak dobry jak ty. - Przyznałem.
- Gadasz! - Odpowiedziała, odwzajemniając uśmiech.
- Wiesz, na prawdę fajny dziś dzień. - Westchnąłem.
- Tak, lecz niedługo to wszystko się skończy. - Odparła.
- A niby dlaczego? - Pytałem zadziwiony.
- No cóż... wkrótce, jak to mówisz, pójdę wygonić ludzi.
- I znów rzeki spłyną krwią. - Zaśmiałem się ironicznie.
- Pytanie jedynie, czy naszą, czy też ludzi?
- Nawet tak nie mów! - Krzyknąłem, obejmując ją. - Nie przeżyłbym, gdyby coś miało ci się stać. Niech ci włos z głowy spadnie, to...!
- No dobrze, już się tak nie bulwersuj. - Zaśmiała się.
- A zmieniając temat, widziałaś może gdziekolwiek Valixy, Fury'ego, Glimmer, Angelikę lub Elion. Gustaw mówi, że musieli zostać porwani lub zaginęli...
< Carla, dokończ. Mucha mi lata przed monitorem -,-'' >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!