Kocica była przekonująca. Od razu mi się spodobała!
- Pewnie. - Uśmiechnęłam się życzliwie.
- To super! - Krzyknęli razem.
- Ach, Geralt, możemy iść na słówko? - Spytałam.
- Ok. - Odpowiedział i odeszliśmy kawałek.
- Dowiedziałam się, że mój brat jest blisko! - Szepnęłam.
- Dołączy do watahy?
- Jest duże prawdopodobieństwo, że tak.
- Fajnie. - Odparł. - Jeszcze jakieś newsy?
- Nie. - Zaśmiałam się i wróciliśmy do kotki.
- Chodź do naszej watahy! - Zaprosiłam ją gorąco i ruszyliśmy z powrotem do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!