W ciszy przysłuchiwałem się rozmowie, ale w końcu się odezwałem.
- A ja to wam powiem, że właściwie nie jestem po niczyjej stronie. Z jednej strony jestem szczeniakiem i cieszy mnie to, ale z drugiej chcę być tam z nimi i walczyć u boku naszych. - Powiedziałem.
- Ys, pozwól nam wyjść! - Rzekła Alestria.
- Wykluczone. - Odpowiedziała.
- Ysabeau, - zaczął Angeal. - jesteś oficerką, to trochę dziwne, że nie walczysz. A może... opowiesz nam coś o swoim zawodzie? Alestria, ja i Zack chcemy w przyszłości robić to, co ty.
< Ys? Dokończysz w wolnej chwili? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!