Zaprowadziła mnie do jakieś watahy. Niestety moje łapy i całe ciało były tak obolałe, że upadłam i nie dałam rady się podnieść. Zawołała dwóch wilków i jak się potem okazało był to Gustaw i Patton. Zanieśli mnie do lekarki. Tam mnie położyli. Z mojego doświadczenia wiedziałam, że nie mogę nikomu zaufać. Więc spróbowałam się podnieść. Upadłam z taką siłą, że moje rany znów zaczęły krwawić. Lekarka mi je opatrzyła i zaprowadziła mnie do innego miejsca, które na razie miało być moim domem. I wtedy powiedziała do mnie Ginewra:
- To teraz opowiedz mi o swojej nie woli.
Wiedziałam, że nie mam wyboru i zaczęłam opowiadać.
- Gdy byłam jeszcze mała zabrali mnie i moją rodzinę ludzie i umieścili w klatce. Na początku zabili moją mamę, a potem resztę rodziny. Mówili oni jednak: „Nie sprawiło nam frajdy zabicie ich, więc nad nią będziemy się znęcać”. Bili mnie, ciągli za futro, dotykali mnie paralizatorem. Któregoś dnia postanowiłam z tym skończyć i udało mi się uciec. W lesie jednak byłam zbyt osłabiona. Z potkała mnie wilczyca i powiedziała, że chce mi pomóc, gdy się opierałam zawołała na 4 wilczyce, a one z łatwością mnie zaciągały do watahy. Tam związały mi ręce i łapy i zawołały samców aby się ze mną „zabawili”. Udało mi się od nich uciec dzięki tajemniczemu wilkowi. Biegłam ile sił ale później nie dałam rady i natrafiłam na ciebie Ginewro. Resztę już wiesz.
< Ginewra dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!