Far odsunął się ode mnie. Chciałam spojrzeć mu w oczy, lecz on uparcie odwracał wzrok. Westchnełam i sprubowałam wstać. Zachwiałam się i, gdyby nie Far, już leżałabym. Bałam się spojrzeć na łapę, lecz w końcu zagryzłam zęby i spojrzałam na nią. Wyglądała strasznie. Porozrywana, poszarpana, tryskała z niej krew. Zamurowało mnie.
*Nie, nie, nie...! * myślałam. Nawet nie zauważyłam gdy zaczeły mi płynąć łzy.
- Far ? - spytałam niepewnie.
- Hm ?
- Pomożesz mi dojść do Ginewry ?
Dopiero wtedy spojrzał na mnie, a po chwili na moją łapę. Jego oczy zrobiły się wielkie. Ze zdumnienia, przerażenia ? Nie zdążyłam się przyjrzeć, bo już po chwili byłam przez niego niesiona na jego plecach.
- Kocham Cię Far, wiesz ? - zdążyłam wyszeptać mu do ucha zanim zemdlałam.
< Far ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!