- Ja też cię kocham. - Szepnęłam mu do ucha.
Uśmiechnął się, a ja kontynuowałam.
- I nie miałeś się czego bać, każdy z nas musi się kiedyś zebrać na odwagę i wyznać to co czuje...
< Kazan? Bardzo przepraszam za jakość i długość opowiadania, ale szczerze - nie wiedziałam jak ująć wszystko w zdania, które będą miały jakiś sens >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!