niedziela, 16 marca 2014

Od Zaru - C.D. opowiadania SnowStorm ''Pierwszy dzień''

   Popatrzyłem na odciski naszych łap i na pętlę, zrobioną z cienkiej warstwy wapienia. Nie wiem, kto mógł to zrobić. Może to po prostu była... magia. Mój wzrok padł na SnowStorm. Uśmiechnęliśmy się do siebie i usiedliśmy naprzeciw naskalnego malunku. Wzrok raz kierowałem na obrazek namalowany na ścianie mojego przyszłego domu, raz na biały cud, siedzący obok mnie. Za nami znajdowała się łapa Catnees, która teraz wydawała mi się być z innego koloru wapienia, takiego bardziej ciemnego, nasz był zupełnie biały. Cz-czyżby to była różnica pomiędzy przyjaźnią, a miłością? W końcu przyjaźń jest uczuciem chłodniejszym od miłości, a szarawy jest kolorem chłodniejszym od białego. Ale to znaczyłoby, że... że SnowStorm może coś do mnie czuć. Radość na tę myśl rozpaliła moje serce.
   W pewnej chwili moje serce stało się cudownym piekłem, poczułem, że na mój pysk wpełza rumieniec. Pomyślałem, że muszę wykonać jakiś krok. Zbliżyłem powoli łapę do jej łapy i w końcu się spotkały. Snow zwróciła się w moją stronę, a ja zajrzałem jej prosto w jej przepiękne oczy.

< SnowStorm? Jeżeli masz jeszcze neta, to dokończ. Jak nie - poczekam... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!