- To dokąd teraz? - dociekał Angel.
- Może nad Rzekę Condos? - zaproponowała Thea.
- OK. - zgodził się odrazu King.
Po tych słowach wyruszyliśmy, aby po godzinie powolnego spaceru dojść do rzeki przepływającej przez tropikalny las.
-Czy ten las ma jakąś nazwę? - zapytała Talestia.
- Tak, to jest Las Czarnego Rumaka. - odrzekła nasza matka.
- Domyślam się, że ten las zamieszkuje jakiś koń. - skomentowała młodsza wadera.
- Owszem, klacz arabska o imieniu Clover. Jeżeli ma się szczęście można ją zobaczyć i z nią porozmawiać. - odparł najstarszy z basiorów.
- Widziałeś ją kiedyś?
<King, , przepraszam, iż tak długo musiałeś czekać, ale nie miałam czasu, gdyż zajmowałam się szkołą i moją watahą.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!