Przez dłuższą chwilę milczałem zaskoczony, po czym odparłem:
- To...wspaniale.
- Cieszę się, że jesteś z tego powodu zadowolony. - powiedziała Jade z lekkim uśmiechem.
- A tak w ogóle, jak zamierzasz je nazwać? - zapytałem.
- Podzielimy się nadawaniem im imion. - oznajmiła.
- Czyli mam zając się basiorami?
- Owszem. - odparła.
- W takim razie, jeżeli będzie, jeden to....Hamlet. - odrzekłem.
- Czy to ma coś wspólnego z głównym bohaterem ,,Hamleta" Szekspira? - dociekała.
- Tak, i to dużo. Mam przeczucie, że będzie do niego podobny. A jak zamierasz nazwać wadery?
<Jade, co odpowiedziałaś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!