środa, 12 marca 2014

Od Blue - Marzenia się spełniają...

   Już z samego rana dostałam skurcze. Obudziłam się jeszcze w nocy i szturchnęłam Kibę, kiedy ból stał się nie do wytrzymania.
 - Blue? - Spytał zaspany. - Co się stało?
 - To już chyba czas, Kiba. - Powiedziałam ledwo słyszalnie, kuląc się z bólu na posłaniu. Mój partner bez zastanowienia popędził do jaskini alf i po kilkudziesięciu minutach Ginewra była już na miejscu.
 - Kiba, proszę, wyjdź na czas porodu. - Rzekła.
 - Oczywiście. - Odpowiedział i wyszedł.
 - Zestresowana? - Spytała.
 - Jak nigdy! - Odparłam
***
   Cała szóstka leżała już obok mnie. Mieli imiona: Ambrela, Harry, Thomas, Glory, Flower i Omega. Tak jak chcieliśmy. Ambrela miała umaszczenie po mnie, a charakter... no cóż, nie wiem zbytnio po kim. Thomas był biały, tak jak ojciec. Flower również odziedziczyła po mnie wygląd, a przede wszystkim, te głębokie, niebieskie oczy. Omega była wykapanym Kibą - ślepia miała złote, a sierść bielutką. Uznaliśmy, że niebieski Harry i złotawy Glory, pięknie oddają po prostu barwy naszych oczu. Zatem wniosek z tego taki, że wszystkie szczeniaki są do nas podobne. No i wszystkie mają żywioł muzyki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!