-Ładnie śpiewasz...-Powiedziałam wycierając łzy.
-Dzięki.-Zarumienił się.
-Jestem John.Miło mi.-Podał mi łapę.
-Co tu robisz?-Spytałam.
-Chciałem się przejść ale ciebie spotkałem.-Powiedział.
-Mam pytanie.-Powiedziałam.
-Ok.Pytaj.-Powiedział.
-Słyszałam pewne imię...Punk'si.Wiesz coś o nim?-Spytałam.
-Eee...Nie.Spytaj Gustawa.-Zaproponował.
-On nie chce mi powiedzieć.Znasz jakiś sposób żeby się dowiedzieć?-Zapytałam.
-Tia...jest pewien sposób ale niebezpieczny. Na terenie watahy Anarchii rośnie drzewo czasu.W nim jest zawarta cała historia świata. Potrzebujesz jego gałązki ale oni go strzegą.-Powiedział szeptem.
-Pomożesz mi się do niego dostać?-Spytałam cicho.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!