Dave, Joseph i Chester opuścili watahę, przez co paczka składająca się jeszcze z Brad'a. Mike'a i Rob'a się rozpadła. Ci, którzy zostali, czyli wymienione wilki, spotkali się, aby obgadać co się teraz stanie.
- To Chester był liderem paczki. - Przemówił Rob. - Mówił coś przed odejściem?
- Nic znaczącego dla nas. - Odpowiedział Brad.
- Chłopaki. - Odezwał się Mike. - Po stracie najlepszego przyjaciela, Chestera, ja ruszę swoją drogą. Chcę, żebyście przyjaźnili się dalej, ale ja nie mogę w tym uczestniczyć.
Brad i Rob uznali to za bzdurę.
- Koleś, co ty bredzisz? - Odezwał się jeden.
- Dobrze się czujesz? - Spytał drugi z niedowierzaniem.
- Jak młody bóg, moi drodzy. - Odpowiedział Mike. Za nim zapanowała ciemność, w którą wilk wycofał się bez słowa. Brad i Rob nie pojmowali tego, jak on mógł się tak zachować. Postanowili puścić to w niepamięć i za jakiś czas poruszyć znów tą sprawę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!