- Bardzo ci współczuję. - Powiedziałam.
- Serio? - Spytał zdziwiony.
- Tak. - Odpowiedziałam.
- W takim razie dziękuję. Bardzo mi miło. - Uśmiechnął się.
- Wiesz co, Forest? Podziwiam cię.
- Niby za co? - Zaśmiał się. - Jestem tylko zwykłym wilkiem!
- Nie do końca. No bo tak odważnie stawiasz czoła wszelkim kłopotom, godzisz się z myślą, że pół życia nie widziałeś swojej mamy... Jesteś twardy, jak prawdziwa skała. - Mówiłam z podziwem.
- To nic takiego... - Mruknął.
- Może dla ciebie. Dla mnie to i tak wielki wyczyn.
< Forest? Weny brak ;_; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!