Uśmiechnęłam się do wilka.
- Co ty na wyprawę w moje ulubione miejsce? - Spytałam.
- Okej. Jak się nazywa? - Odpowiedział.
- Wodospad Życia. - Rzekłam.
- Ładna nazwa. - Uśmiechnął się.
Po kilku chwilach już tam byliśmy. Po zwiedzeniu dokładnie tego miejsca oraz wielu innych, zatrzymaliśmy się na Pustkowiu Rozmyśleń.
- Dziękuję za oprowadzenie. - Powiedział Midsummer Night.
- Ależ proszę. Nie ma za co... - Odparłam.
- Czemu na niektóre miejsca mogłem jedynie rzucić okiem?
- Bo są zakazane. - Szepnęłam.
- Więc dlaczego mnie tam zaprowadziłaś?
- Nowe wilki muszą poznać tereny watahy bardzo dokładnie.
- Aha...
- To... Chyba czas się pożegnać.
- Tak. Do jutra.
- Do jutra?
- Na pewno na mnie wpadniesz. - Wilk uśmiechnął się lekko.
- W takim razie... - Podeszłam i go przytuliłam - Do jutra.
Po dzisiejszej wyprawie odebrałam Thunder'a ze szkoły i położyłam go wcześnie spać, a sama zaś zasnęłam zaraz po nim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!