sobota, 5 kwietnia 2014

Od Peter'a - Polowanie na śniegu

   Wstałem równo z moją partnerką, Glimmer. Pocałowaliśmy się na powitanie, a potem zaczęliśmy rozmowę...
 - Co sobie życzysz na śniadanie? - ...Właściwie, to ja ją zacząłem.
 - A nie będziemy polować razem? - Spytała zaskoczona.
 - Masz lekcje! Na drugą godzinę przyniosę ci śniadanie na łąkę, ale muszę wiedzieć, co chcesz zjeść. - Rzekłem.
 - Aha... Wiesz, może na przerwie upolujemy coś z Soneą.
 - Dobrze, więc upoluję coś dla siebie.
 - Okej. A potem może jakaś romantyczna kolacja?
 - Nie widzę problemu. 
Rozeszliśmy się. Ja poszedłem nad Lodowe Jezioro, bo tam trafiają się ładne łanie. Spotkałem jedną z młodym. Były to rzadko spotykane, magiczne sarny. 
Patrzyły na mnie błagalnym spojrzeniem. Przepięknie się prezentowały, a uroku dodawały im oczy bez źrenic.
 - Jesteście takie piękne... - Szepnąłem. - Oszczędzę was. 
Mówiąc to, już odchodziłem, zostawiając jeleniowate w spokoju. Niestety, zającowi już nie sprzyjało tyle szczęścia i po kilku minutach pościgu, wylądował w moim brzuchu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!