Wciąż próbowałem zrozumieć mojego brata i jego miłość do SnowStorm. Na prawdę, nie wiedziałem, co on widzi w tych waderach, słodyczy, kwiatkach, pocałunkach... Często można mnie zauważyć, jak rozmawiam z jakąś waderą, ale widziałem w nich jedynie przyjaciółki. Czekam na kogoś, kto mnie odmieni.
Moją najlepszą przyjaciółką była Nira, z którą rozmawiałem po prostu o czym się dało. Nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic.
- A ty jak postrzegasz miłość? - Spytałem ją kiedyś.
- To piękne uczucie. - Odpowiedziała.
- A ktoś ci się podoba?
- Tak... Ale nikomu nie mów, szczególnie Riven lub Monster.
- Czemu?
- Bo one też kiedyś kochały tego basiora. Mogą mi potem nie dać spokoju, a w szczególności ta pierwsza.
- Powiedz kto to. Nikomu nie powiem.
- No więc... czuję sympatię do... Nightmare'a. - Wyszeptała.
- Na prawdę?
- Tak. Bardzo go polubiłam, wiesz?
- Heh... Ciekawe, czy życie i na mojej drodze postawi taką osobę.
- Na pewno. - Zapewniała.
- Nira?
- No?
- Jutro idziemy na paralotnie, co ty na to?
- Okej. A potem pójdziemy się ścigać.
- Dobra. Następnie wypróbujemy twoją nową piłkę, którą ukradłaś psom.
- Świetny pomysł. Potem pogawędzimy i pójdziemy do domów.
- Jasne. To do jutra. - Rzekłem. Poszliśmy do jaskiń. Zastanawiałem się kim jest dla mnie Nira... Była bardziej siostrą, niż przyjaciółką...
< Nira? Co się działo następnego dnia. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!