Zastanowiłem się chwilę, spojrzałem na Kitty, wejście do jaskini i znów na waderę, która czekała na odpowiedź. W końcu padł werdykt:
- Lepiej nie. - Powiedziałem. - Alfy muszą cię widzieć jako wilka.
- A nie zjesz mnie, jeżeli się kiedyś zmienię? - Spytała.
- Nie... To był żart. - Szepnąłem. - A teraz już chodźmy.
- Okej. - Rzekła. Wpuściłem ją pierwszą, sam zaś poszedłem za nią.
- Gustawie, przyprowadziłem ci nową członkinię. - Zacząłem.
- Hmm...? - Spytał, spoglądając na waderę. - Jak masz na imię?
- Kitty. - Odparła.
- Kim byś chciała być?
- Wojowniczką, dodatkowo również szpiegiem.
- Zgoda. Witamy w stadzie.
- Jeszcze jedno muszę ci powiedzieć... eee?
- Gustawie. Słucham.
- Czasem mogę występować w watasze jako kot. - Powiedziała i się w niego zmieniła.
< Kitty? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!