czwartek, 10 kwietnia 2014

Od Fery - C.D. opowiadania Lysander'a ''Odwiedziny''

   Krzyk Lysander'a słyszeli nawet dorośli, bo zwrócili głowy w jego stronę, a widząc, że wskazuje na coś łapą, to tam przenieśli swój wzrok i ujrzeli to co on i my - Zack'a i Olimpias z Siraju, Atlantydą i Flash'em.
 - Możemy iść do nich? - Spytałam.
 - Dobrze, my zaraz dojdziemy. - Odpowiedziała nasz mama, Jenn.
 - Idziemy! - Zakrzyknęła radośnie moja siostra.
 - Ścigamy się! - Dodał Lysander.
Po kilku chwilach byliśmy już obok spacerujących wilków.
 - Dzień dobry! - Zakrzyknęliśmy chórem.
 - Witajcie. - Odparli rodzice szczeniaków.
 - Cześć! - Zakrzyknęliśmy.
 - Hej! - Odpowiedziały szczeniaki. Zaczęliśmy się śmiać, bo wszystko mówiliśmy chórem. Oczywiście, chłopcy - jak to chłopcy - zeszli na bok i rozmawiali o zupełnie innych tematach, niż my, wadery.

< Siraju? Atlantyda? A może Flash? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!