wtorek, 15 kwietnia 2014

Od Patton'a - C.D. opowiadania Frances ''Powrót po latach!''

   Szedłem przed siebie, a wiatr wiejący z północy, czesał moją sierść i rozwiewał grzywkę. Wiatr oprócz przenikliwego chłodu, przywlókł ze sobą jakiś znajomy mi zapach. Zapach wilka, ale nie umiałem zidentyfikować, jakiego. Z pewnością nie należy do watahy, ale chyba należał, bo woń była bardzo znajoma. I wtedy, po chwili zastanowienia, zerwałem się do biegu, by ją odnaleźć. 
 - Sidney! - Zawołałem, kiedy zapach stawał się silniejszy. Wiedziony instynktem, dotarłem do wadery, która mojej córki nie przypominała, ale istotnie nią była.
 - Tato! - Krzyknęła i skoczyła do mnie. Przytuliliśmy się. - Tylko nie waż się mówić na mnie Sidney! Teraz jestem Frances. - Rzekła z dumą.
 - Dobrze, Frances. Tak miło cię widzieć... Tyle lat!
 - Wiele widziałam. Chcesz posłuchać?
 - W streszczeniu. Muszę zawiadomić resztę rodziny.
 - Pewnie. Więc. Byłam w Australii i potem zawędrowałam do Hiszpanii. Teraz znów jestem tutaj, w Ameryce. Tak się stęskniłam!
 - Zwiedziłaś kawał świata. - Przyznałem.
 - Ale nie odwiedziłam Francji...
 - Twoja mama z pewnością zna drogę. Może w następnym miesiącu zorganizujemy ci jakąś podróż. - Rzekłem.
 - Ok, byłabym wdzięczna. To co? Idziemy?
Poszliśmy więc po kolei do wszystkich członków naszej rodziny, by im powiedzieć, że Sidney wróciła w nowej odsłonie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!