sobota, 12 kwietnia 2014

Od Midsummer Night'a - Jak dołączyłem do watahy

Był dzień - niestety... 
Szedłem sobie tam, gdzie wskazały mi świetliki  
Ale niestety one musiały sobie odlecieć...
Nagle zobaczyłem szczeniaka.
Był czarny z niebieskimi znakami na ciele. 
Chciałem do niego podejść, ale gdy zobaczył że się zbliżam, zaczął uciekać. 
No to pobiegłem za nim. 
Dobiegał z jakiegoś wzgórza, gdzie był kamień.
Przeskoczył go, a ja nie - to przez mój wzrok. 
Zamiast jednego szczeniaka widziałem dwa, a zamiast jednego kamienia widziałem dwa. I się przewróciłem.
Zacząłem się turlać, a gdy przestałem, zobaczyłem piękną waderę.

< Kya co dalej ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!