poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Lyx'a - C.D. opowiadania Luxi'a ''Dni ubywają''

   Pośmialiśmy się jeszcze chwilę, ale potem trzeba było to z siebie ściągnąć. A dlaczego?
 - Eee... Luxio? - Spytałem, kiedy opanowałem śmiech.
 - Tak, Lyx? - Zapytał, już poważniejszym tonem.
 - Ty jesteś przyzwyczajony do chłodu, nie?
 - Można powiedzieć, że tak. A co?
 - Bo mi trochę zimno w uszy... - Wyznałem.
 - O, już ci pomagam. - Odparł i po chwili lód znikł.
 - Dzięki... Zamarzały mi. - Uśmiechnąłem się.
 - Eee... Lyx? 
 - Co?
 - A mógłbyś mnie rozmrozić? - Spytał ze śmiechem.
 - Ależ oczywiście. - Odparłem i rozmroziłem lód.
 - Planujecie z Kairą szczenięta? - Spytałem, kiedy znów byliśmy w drodze donikąd.
 - Tak, ale za jakiś czas. A ty i Kiiyuko?
 - Nie.
 - Dlaczego?
 - Jeszcze nie przyszedł czas. - Uśmiechnąłem się lekko.

< Luxio? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!