Zastanawiałem się chwilę nad pytaniem Monster . Nie mogłem jej tam zostawić ... przecież miałem jej pomóc
-Tak oczywiście że pójdę . - Odpowiedziałem patrząc na Monster
-Naprawdę ? -Zapytała zaskoczona i chyba nie oczekiwała takiej odpowiedzi .
-Tak obiecałem że ci pomogę i dotrzymam słowa . - Powiedziałem i poczułem że Monster zaczyna coraz mniej ściskać moją łapę .a na jej pysku pojawia się spokój .
-Więc ... na co czekamy ? - Zapytałem Gustawa ale on nie odpowiedział .
-Wiesz że coś może ci się stać ? - Zapytał mnie patrząc na Monster .
-Ale ...
-Luxio przemyśl to . Masz Kairę i z tego co się orientuję za jakiś czas planujecie szczeniaki .... nie chcę cię odciągać od twojej decyzji ale pomyśl ... ona nie potrafi się opanować podczas furii .
-Wiem ... -Odpowiedziałem i spojrzałem na Monster która znowu wbiła mi pazury w łapę .
-Ale już podjąłem decyzję . - Odpowiedziałem patrząc na Monster .
-Jak chcesz ... to co idziemy ? - Zapytał Gustaw
-Tak ... pora ruszać do tego kanionu . - Odpowiedziałem
<Gustaw albo Monster ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!