- Takie właśnie są wadery. - Westchnąłem.
- Czyli jakie? - Dociekał Darknees.
- Nigdy nie wiedzą, czego chcą. I zawsze zgrywają niedostępne.
- A skąd to wiesz?
- Widzę, po swojej partnerce.
- Myślisz, że mi się uda?
- Nie wiem. Wiem jedno. Jeżeli Keri cię zignoruje, nie odpuszczaj i nie poddawaj się. W końcu doceni twoje starania.
- Czyli co mam robić...?
- Walczyć o nią. - Odparłem krótko.
- Niejasne to trochę. - Westchnął basior.
- Taka właśnie jest miłość...
< Darknees? Brak pomysłów >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!