Zaśmiałem się, a kiedy już oboje przestaliśmy, Darknees spytał:
- Co cię nakłoniło do zmiany imienia? - Spytał.
- Hmm... - Powiedziałem. - Bardzo trudne pytanie.
- A znasz na nie odpowiedź? - Uśmiechnął się.
- Myślę, że tak.
- To dawaj.
- Pamiętam, że siedziałem wtedy ze swoją partnerką na wzgórzu i pytałem się jej, skąd wzięło się jej imię, Shaft. Odpowiedziała, że z błyskawic, które uderzyły w jaskinię w momencie jej narodzin. Wtedy przed nami przeleciała kometa. Zauważyłem, że przelatuje codziennie w tym samym miejscu, od czasu moich narodzin. Shaft powiedziała, że to magiczna kometa, o nazwie Lee. Wtedy dostałem olśnienia i postanowiłem zmienić swoje imię. Ona też je zmieniła, bo dawniej nazywała się Luna. - Powiedziałem.
< Darknees? Brak weny ;_; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!