poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Od Verdany - C.D. opowiadania Darknees'a ''Chłodny powiew''

   Basior był mądry i bardzo bystry. No, z takimi osobami to się prowadzi fajne dyskusje. Bardzo lubię debatować na tematy, które nie są zbyt poważne dla innych, ale dla naszej dwójki są bardzo ważne.
 - A czy twoi rodzice byli uzdolnieni muzycznie? - Ciągnęłam dalej.
 - Czy ja wiem... - Zastanowił się.
 - No to wszystko jasne. - Uśmiechnęłam się. - Mój ojciec miał kiedyś swój zespół, a moja matka do niego należała...
 - Ale i tak nie zaprzeczysz, że ładnie piszesz.
 - Będziesz się upierać do następnego zachodu słońca? - Spytałam ze śmiechem.
 - Być może. - Odpowiedział.
 - W takim razie, nich ci będzie. - Mruknęłam i przewróciłam oczami.
 - A propos wschodów i zachodów, całą noc tu siedzimy. - Zauważył.
 - Racja. Będę musiała zwijać sprzęt i lecieć do domu. Może spotkamy się znów o zachodzie, skoro przyszedłeś go tu obejrzeć.
 - Okej.
 - A może w nocy coś razem skomponujemy? A zachód przyniesie nam wenę.

< Darknees? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!