Bardzo się zdziwiłam, kiedy wilk kazał mi zamknąć oczy. Byłam ciekawska, ale nie podglądałam. On mną kierował, a ja się poddawałam. Po jakichś ośmiu minutach, przystanęliśmy. Moim oczom ukazał się przepiękny widok.
- Jest... niesamowicie. - Powiedziałam, wtulając się w jego czarną sierść i spoglądając na zjawiskowe miejsce.
- Podoba ci się? - Spytał.
- Bardzo. - Odpowiedziałam i pocałowałam go lekko w policzek. - Bardzo ci dziękuję.
Na moim pysku pojawił się lekki rumieniec.
- Cieszę się, że jesteś zadowolona. - Odpowiedział.
- Nawet nie wiesz jak bardzo.
Usiedliśmy obok siebie i dopiero wtedy zapytałam:
- Co to właściwie jest?
< Midsummer Night? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!