piątek, 18 kwietnia 2014

Od Aleksandra - C.D. opowiadania Bandit'a ''Kolejne małe istoty w naszej watasze''

Po tych słowach przez dłuższą chwilę milczałem, po czym odparłem:
- Muszę to jeszcze dobrze przemyśleć. 
-Jasne, nie poganiam cię, w końcu partnerstwo to poważna sprawa,
- Pozwolisz, że teraz odejdę, aby zastanowić się nad tym w samotności?
- Owszem. - odrzekł i oddalił się w stronę Lasu Czarnego Rumaka, a ja wzbiłem się w powietrze i poszybowałem do jednego ze swoich ulubionych miejsc, czyli Polarnych Wodospadów. To tam zwykle w samotności rozwiązywałem wszystkie trudne dla mnie, sprawy. Tym razem, jednak, kiedy tam dotarłem,odrazu zauważyłem, iż nie jestem sam. Na wysepce, oddzielającej oba zbiorniki stała..., nie kto inny, tylko Daenerys. Westchnąłem głęboki i zacząłem się do niej powoli i bardzo cicho zbliżać. Gdy byłem już dostatecznie blisko niej, przywitałem się:
- Hej. - tylko tyle mogłem wymówić przez zaciśnięte gardło, ale miałem nadzieję, że mój wzrok powie jej znacznie więcej.

< Daenerys, kontynuuj, proszę.. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!