poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Hary - C.D. opowiadania Kazan'a ''Odwiedziny''

   Rozejrzałam się uważnie wokoło i zarejestrowałam trzy wilki. Mamę i tatę... No i jakąś nieznajomą wilczycę.
 - Mamo, kto to? - Spytałam.
 - O, kochanie, obudziłaś się! - Zawołała.
 - Jak widać... - Odpowiedziałam, ziewając.
 - To jest Saturna, moja dobra koleżanka.
 - Miło mi cię poznać. - Wilczyca przysunęła się do mnie.
 - I nawzajem. - Uśmiechnęłam się.
 - Jenn, masz dobrze wychowaną córkę. - Pochwaliła.
 - Bardzo ci dziękuję. - Odpowiedziała dumnie. - Ale to nie tylko moja zasługa.
 - No tak, Kazan też się spisał.
Moje rodzeństwo zaczęło się już powoli kręcić i ziewać, ale wciąż pozostawali w twardym śnie.

< Kazan? A może Lysander? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!