poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Glory'ego - C.D. opowiadania Margaret ''Ta jedyna...''

Po tej dość nieudanej rozmowie, rzuciłem kolejne pytanie:
 - A jakie masz żywioły?
 - Tęczę i energię. Też nic specjalnego...
 - Dlaczego? Te żywioły są bardzo rzadkie, szczególnie tęcza.
 - Na prawdę? Skąd wiesz?
 - Powiedziała mi kiedyś nauczycielka mocy.
 - Aha... 
 - A jakie masz moce? - Zapytałem. - I ile ich masz?
 - Mocy mam 10. Telepatia, hipnoza, zmienianie kolorów zwierzętom i roślinom, przywoływanie tęczy, tworzenie kuli energii, regeneracja, wytwarzanie energii elektrostatycznej, możliwość skupienia całej swej energii, pozbawianie innego wilka energii. Są związane z żywiołami.
 - W takim razie muszę uważać, żebyś mi nie zmieniła koloru... - Rzekłem, a wadera jak na zawołanie zaczęła chichotać. - Co... co jest? Ech... no bardzo śmieszne. 
   Moje futro było różowe z fioletowymi pasemkami.
 - Sama się o to prosiłaś! - Szepnąłem i zacząłem ją gonić. Ona uciekała, roześmiana.
 - Nie złapiesz mnie! - Krzyknęła.
 - Heh, to się jeszcze okaże! - Zawołałem i przyspieszyłem w końcu skoczyłem i udało mi się ją złapać, ale zderzyliśmy się i zaczęliśmy koziołkować z jakiegoś wzgórza. Zatrzymaliśmy się, w taki sposób, że ona stała nade mną, a nasze nosy się stykały. Popatrzyłem jej w oczy i uśmiechnąłem się.
 - Czekaj... - Szepnęła i zmieniła mój kolor na normalny, wciąż pozostając w dawnej pozycji. - Tak lepiej...

< Margaret? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!