poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Gustawa - C.D. opowiadania Monster ''Znam tak mało wilków''

   Od początku wiedziałem, że furie Monster będą dla niej stanowiły problem. Spotkałem już wiele wilków z tego typu problemem. 
 - Spokojnie, to normalne. - Zacząłem.
 - Musisz mi jakoś pomóc! - Mówiła.
 - Spokojnie. Za jakiś miesiąc, dwa, zagości u nas pewna wataha, gdzie każdy wilk boryka się z taką furią. One cię nauczą, jak się kontrolować.
 - Ale to za dwa miesiące! A przez ten czas mam zabijać niewinne wilki?
 - Nie. Znam trzy sposoby.
 - Dawaj pierwszy.
 - Medycy podaliby ci zioła nasenne i przespałabyś atak swojej furii.
 - Ale może nie będą na tyle silne, by powstrzymać to. - Westchnęła.
 - A zatem mamy jeszcze plan b i c.
 - A plan b?
 - Szamani postarają się za pomocą swoich czarów ukoić w tobie potwora do takiego stopnia, że nie będziesz czuła żądzy mordu.
 - A trzeci?
 - Pójdziesz do Kanionu Zaplątania na czas nieobecności Bloody Wolf, a my zasypiemy kamieniami wyjście. 
 - To trochę brutalne... - Skrzywiła się.
 - Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł.
 - Mianowicie?
 - Wraz z Ginewrą poszukamy jakiegoś miejsca, gdzie będziecie mogli wpadać w swoje furie, ale nic nam nie zrobicie. 
 - Czemu mówisz to w liczbie mnogiej?
 - Mam teraz na myśli przede wszystkim ciebie, ale Marry Ratte i Selake Ratte też są zamieszani w furie. W szczególności ten pierwszy...

< Monster? Luxio, ty milczałeś, może teraz się odezwiesz? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!