poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Jenn - C.D. opowiadania Kazan'a ''Odwiedziny''

   Popatrzyłam na Saturnę i uśmiechnęłyśmy się do siebie.
 - ''Proszę...'' - Usłyszałam telepatyczną wiadomość koleżanki i przekręciłam oczami.
 - Zabierzemy je ze sobą. - Oznajmiłam.
 - Dobrze, ale trzeba je obudzić. - Rzekł Kazan.
 - Niekoniecznie. - Odparła Saturna i uniosła szczeniaki siłą woli. Kazan spojrzał na nią rozwartymi oczami. - No co? - Spytała ze śmiechem. Wadery położyła na grzbiecie Kazan'a, natomiast na moim spoczywał Lysander.
 - Poczekamy, aż się obudzą. Na razie idźmy powoli. - Szepnęłam.
Wyszliśmy na dwór i zaczęliśmy iść ścieżką.
 - To... jak się tu dostałaś? - Spytał Kazan.
 - Jenn mi powiedziała, gdzie mam was szukać.
 - Zostaniesz w watasze?
 - Nie, jestem tylko na trzy dni. - Odpowiedziała Saturna. Ja w ciszy przysłuchiwałam się całej rozmowie.

< Kazan? Spoko, domyśliłam się ;D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!